
Willa „Marychna” około 1929 roku
Na przełomie lat 20. i 30. XX wieku, najprawdopodobniej w roku 1927, w sercu powstającej letniskowej osady Nadzamcze w Czorsztynie, wyrósł dom, który miał stać się jednym z symboli przedwojennego uroku Pienin. Willa „Marychna” — nazwana pieszczotliwie od imienia Marii Dankiewicz — była wyjątkowym prezentem ślubnym lekarza Jana Dankiewicza dla żony, wręczonym w roku ich ślubu, 1930. Inspiracją dla tej inwestycji stały się decyzje brata Jana, sędziego Franciszka Dankiewicza, właściciela pensjonatu „Hanka” w Krościenku nad Dunajcem. Projekt budynku powierzono architektowi Bronisławowi Kędzierskiemu, który zaprojektował nowoczesną na owe czasy willę z tarasem, przestronnymi pokojami i panoramicznym widokiem na Dunajec i Pieniny. Od pierwszych lat „Marychna” łączyła funkcję rodzinnego domu z pensjonatem goszczącym profesorów, artystów i miłośników górskiego wypoczynku.

Reklama Pensjonatu „Marychna” w Czorsztynie w gazecie Kurier Zachodni z 6 czerwca 1937 rok
Rodzinne początki i życie przedwojenne
„Historię budowy willi Marychna należałoby rozpocząć od wspomnienia Franciszka Dankiewicza, brata mojego dziadzia Jana. Franciszek był sędzią w Rymanowie, następnie przeniósł się do Krościenka n/D i sprawował tutaj urząd naczelnika sądu grodzkiego. Franciszek wraz ze swoją żoną Anną z Dziewolskich (córką Apolinarego Dziewolskiego właściciela części Pienin, siostrą Antoniego Dziewolskiego m.in. właściciela Grywałdu) założył w 1928 r. pensjonat „Hanka” w Krościenku nad Dunajcem” – rozpoczyna rodzinną opowieść Małgorzata Dankiewicz, wnuczka pierwszych właścicieli.

Rodzina Dankiewiczów przed Willą „Marychna”
– Jan Dankiewicz zainspirowany sugestiami brata Franciszka i pięknem Pienin kupił w Czorsztynie na Nadzamczu kawałek ziemi od Stanisława Drohojowskiego, właściciela Czorsztyna i postanowił wybudować tu dom, który staje się z czasem pensjonatem prowadzonym przez moją prababcię Eugenię Rucińską. Pomagała w tym również Halina Rucińska, siostra Marii Dankiewicz, żony Jana. Dom na cześć mojej babci zostaje nazwany Marychna, od jej imienia Maria. Z opowieści rodzinnych wiem, że dom był prezentem ślubnym mojego dziadzia dla babci. Dziadkowie pobrali się w roku 1930.
„Marychnę” podobnie jak „Hankę” w Krościenku nad Dunajcem zaprojektował ten sam architekt –
Bronisław Kędzierski, krewny malarza Apoloniusza Kędzierskiego, a zarazem szwagier Franciszka i Jana, mąż ich siostry Józefy. Jan Dankiewicz, który był lekarzem i pracował w Rymanowie Zdroju, miał liczne zainteresowania. Między innym interesował się również balneologią i szukał w Czorsztynie wód termalnych, o czym wspomina w swojej książce „Anoda i Katoda” Melchior Wańkowicz.
Willa „Marychna” bardzo nowoczesna na owe czasy z pięknym widokiem, tarasem i pokojami początkowo służyła rodzinie z czasem zaczynała przyjmować gości w gronie których znaleźli się profesorowie Uniwersytetu Jagiellońskiego, m.in. prof. Walery Goetel, przybywała też rodzina na wakacyjny wypoczynek.

Dziadzio Jan z synem Wiesławem (Tatą Małgorzaty i Katarzyny)
„Ciesząc się urokami krajobrazu, pięknem gór i Dunajca wszyscy spędzali miło czas. Wieczorami przepięknie gwiaździste niebo inspirowało do słuchania ciekawych wykładów na temat konstelacji, układów gwiazd. Świadczą o tym opowieści mojego taty, mamy, babci czy liczne zdjęcia z tego okresu”- wspomina opowieści babci Katarzyna Zawisza, wnuczka Jana i Marii Dankiewiczów, pierwszych właścicieli.

Folder z informacją o „Marychnie” z okresu przed II wojną światową go okresu
„Marychna” w czasie II wojny światowej
Po dobrych i spokojnych latach 30. XX wieku nadszedł trudny czas po wybuchu II wojny światowej. W tym czasie dom trochę podupadł.
„Babcia i prababcia musiały wyjechać. Dziadzio Jan został powołany do wojska. We wrześniu 1939 r. wyruszył na front jako lekarz i nigdy nie wrócił. Po wybuchu II wojny światowej był przydzielony do 10 Szpitala Okręgowego w Przemyślu w ramach Okręgu Korpusu Nr X. Po agresji ZSRR na Polskę z 17 września 1939 w niewyjaśnionych okolicznościach został aresztowany przez Sowietów. Był przetrzymywany w obozie jenieckim w Kozielsku. Wiosną 1940 został przewieziony do Katynia i tam zamordowany jako oficer w randze kapitana przez funkcjonariuszy Obwodowego Zarządu NKWD w Smoleńsku oraz pracowników NKWD przybyłych z Moskwy na mocy decyzji Biura Politycznego KC Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego z 5 marca 1940.
Podniesiony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego do stopnia majora ma swój symboliczny grób razem z dębem pamięci w Rymanowie skąd pochodził”- opowiada Małgorzata Dankiewicz.

Reklama pensjonatów „Zbyszek” i Marychna – Nadzamcze w piśmie Polonia dnia 18 maja 1939 r
Powojenne losy willi
„Marychna” przetrwała wojnę. Jej powojenne losy mówią o tym, że nadal był tu prowadzony przez jakiś czas pensjonat, w części nadal dzierżawiony przez Uniwersytet Jagielloński. Z upływem kolejnych lat i coraz silniejszymi naciskami władzy komunistycznej Maria Dankiweiczowa została zmuszona w 1968 roku do sprzedaży willi za „marne pieniądze”. Budynek nabyła Fabryka Lokomotyw Fablok w Chrzanowie z przeznaczeniem na kolonie pracownicze. Lata eksploatacji bez odpowiednich remontów doprowadziły do jego degradacji, aż w końcu trafił w ręce prywatne. Liczne przebudowy zmieniły jego pierwotny charakter, a dziś na jego miejscu funkcjonuje pensjonat Nadzamcze.
„Marychna” w krajobrazie Nadzamcza
Historia „Marychny” jest nierozerwalnie związana z rozwojem samego Nadzamcza. Ta letniskowa osada, rozwijana od drugiej połowy lat 20. XX wieku z inicjatywy Stanisława Drohojowskiego, wyróżniała się nowoczesną infrastrukturą. W 1929 roku uruchomiono tu elektrownię, zapewniającą prąd wszystkim domom letniskowym. Bliskość ruin zamku czorsztyńskiego i zapierające dech w piersiach panoramy Pienin i Tatr czyniły Nadzamcze prestiżowym miejscem na mapie przedwojennej turystyki.
Dziedzictwo i pamięć
Choć willa „Marychna” w swej oryginalnej formie nie przetrwała, w pamięci rodziny i lokalnej społeczności wciąż jest symbolem przedwojennego uroku Czorsztyna. Wspomnienia Małgorzaty Dankiewicz i Katarzyny Zawiszy ożywiają obraz domu, w którym gościła nauka, sztuka i rodzinne ciepło, a historia jego właścicieli stanowi świadectwo trudnych, ale i pięknych dziejów Pienin.
Redakcja portalu staryczorsztyn.pl składa podziękowania wnuczkom Marii i Jana Dankiewiczów Paniom Małgorzacie Dankiewicz i Katarzynie Zawiszy za piękną opowieść o swoich dziadkach i historii Willi „Marychna” oraz udostępnienie archiwalnych materiałów.
Przeczytaj także:



























