Jakub Borowicz: Pod Zielonymi Skałkami przeżywaliśmy młodzieńcze przygody i wierzyliśmy, że żyją tam dzikie rysie

Pod Zielonymi Skałkami, na kempingu, przeżyłem pierwszy wyjazd z daleka od domu. Wakacje między 4 i 5 klasą, obóz sportowy, jako że chodziłem do klasy sportowej w nowotarskiej SP2.

Mieszkaliśmy w malutkich dwuosobowych domkach, w lesie nad Dunajcem. Rano kilkukilometrowe przebieżki wzdłuż brzegu. Po drugiej stronie rzeki wznosiły się pionowe urwiska białych skał, z dziką roślinnością. Rzucały cień na całą okolicę. Tak jakby wszystko kryło się w głębokiej ciemności.

Rzeka płynęła cichutko szemrząc, ledwo słyszalnym niskim głosem. Ciemnozielona, prawie czarna woda sunęła powoli i majestatycznie, jakby stała w miejscu. Podobno była tam bardzo głęboka, opowiadaliśmy sobie, że ma nawet 20 m głębokości. A taka głębia budziła w nas, dzieciach (chociaż uważaliśmy się za dużych, dorosłych i nieustraszonych.

Samo określenie dzieci było oburzające. Jakie dzieci? mamy po 12 lat!) respekt i strach, więc nikt się nie zbliżał do wody. A na skałkach podobno żyły rysie. Przynajmniej tak sobie wieczorami, w ciemnościach, opowiadaliśmy. Te rysie miały być dzikie, okrutne i groźne, co dawało poczucie obcowania z niebezpieczeństwem. No ale byliśmy dzielni 🙂 więc ani rysie ani rzeka nie były nam straszne. Planowaliśmy, że kiedyś przepłyniemy tą rzekę, powspinamy się na szczyt skałek… kiedyś. Piękne tajemnicze miejsce. Wspaniałe wspomnienia. Jaka szkoda, że tego już nie ma.

Jakub Borowicz

Redakcja portalu staryczorsztyn.pl składa podziękowania Panu Andrzejowi Mikołajewiczowi za udostepnienie archiwalnych zdjęć Zielonych Skałek w Czorsztynie.

Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, udostępnianie tylko za zgodą redakcji portalu staryczorsztyn.pl/I 2022/MMC

Przeczytaj także:
25 lat temu zatopiono Dolinę Dunajca. Pod wodą zniknął Stary Czorsztyn – Stary Czorsztyn

Zatopiony dwór w Czorsztynie. Bezpowrotnie utracony zabytek – Stary Czorsztyn



Shares

Mecenasi portalu: